Jedyna taka majówka

Majówka z RMS w Polanicy-zdrój To nie był mój pierwszy wyjazd z RMS więc wiedziałam, że nie zabraknie na nim radości ani życzliwości... No dobra, zawsze są jakieś obawy ale zniknęły tak szybko jak się pojawiły.

Poznałam wspaniałych ludzi, a spędzony z nimi czas był odskocznią od codziennej rutyny. Msze, adoracje, spacerek po Górach Stołowych, zwiedzenie Polanicy, wieczory w radości - grając na przykład w randkę w ciemno, gra terenowa, tańce, nocne rozmowy, to wszystko sprawiło, że szczerze nie chciałabym spędzić tej majówki w inny sposób.

Wyjazd trwał krótko ale pozwolił nam choć trochę lepiej poznać Pismo Święte. Dzięki zaangażowaniu organizujących wyjazdy księży, wydaje mi się, że Kościół naprawdę staje się wspólnotą a nie tylko grupą ludzi wyznających tą samą wiarę. Bardzo się z tego cieszę. Żałuję, że były to jedynie niecałe cztery dni ale wystarczyły żebym zaczęła planować wycieczkę do Elbląga.

Dobrze, że jesteście!