Nasze relacje

Majówkowe podsumowanie

05.05.2017 | Nina Woynarowska

Dziś był ostatni pełny dzień naszej Majóweczki. Wstalismy po 7, żeby zdążyć na przewspanialy punkt dnia - śniadanko. Wspaniały nie tylko ze względu na jedzonko, ale również ze względu na ludzi. Wspólny posiłek,rozmowy,śmiechy, sucharki.

Kolejnym punktem programu była jutrznia z echem słowa. Wspaniale jest dzielić się Słowem Boga i doświadczać, jak Bóg dotyka nas Swoim Słowem.

Później udalismy się na grę terenową śladami... uwaga, uwaga....ojca Mateusza. Naśladując sandomierskiego proboszcza wzięliśmy udział w śledztwie - kto zabił Marka G.? Jeżeli chcesz się dowiedzieć kto był zabójcą, obejrzyj odcinek 66. :)

O godzinie 16.00 udalismy sie na Eucharystię - najważniejszy punkt dnia. Na koniec ksiądz Łukasz Anioł! zaproponował, by zastanowić się, co wyniesiemy z tej Mszy świętej. Warto wprowadzić w swoje życie tę propozycję...by po każdej Eucharystii zadać sobie to pytanie.

Później był czas na konferencję, którą poprowadził ksiądz Maciej Szeszko! Porównaliśmy opisy Zmartwychwstania Jezusa według Marka, Mateusza, Łukasza i Jana. Pan rzeczywiście zmartwychwstał, Alleluja! Z tej konfy została we mnie pewna myśl - kobiety szły do grobu Jezusa, by namaścić Jego ciało. Nie pomyślały jednak, że przecież nie dadzą rady odsunąć kamienia, którym zakryty był grób. Zastanowiły się, jak mają odsunąć kamień... Okazało się, że ktoś już to zrobił. Nieźle...kobiety nie pomyślały, ale chciały dobrze. Jezus znał ich chęci, pragnienia i to docenił.

Po konferencji zaprezentowalismy nasz wierszyk i piosenkę,które ułożylismy w swoich grupach. Nadszedł czas na rozstrzygnięcie gry terenowej. Grupa 2.(w niej byłam) wygrała za kreatywność i dostała musli (nie było takie złe), a grupa 1. Wygrała grę jednym punktem. Bulwersując grupę 2. ;) Ksiądz Maciej wręczył jedyneczkom lindorki. Będąc w Sandomierzu,nie mogło obyć się bez obejrzenia 66. odcinka Ojca Mateusza.

Adoracja - nasz wieczór z Jezusem. Podając sobie świeczke, ujawnialiśmy,kto był naszym cichym Przyjacielem. Następnie na głos dziękowalismy Bogu za Jego prezenty -którymi nas obdarował w czasie tej majówki. Kiedy w ciszy rozmawiałam z Jezusem, pomyślałam, że mało pamiętam z tego, co było mówione podczas tych rekolekcji. Ale On się tym zajął. Przypomniał mi, pokazał co do mnie mówił. W pewnej chwili Adoracji, chciałam żeby ksiądz poprowadził teraz modlitwę. Powiedzialam o tym Jezusowi i ksiądz dokładnie w tym momencie zaczął śpiewać. To mi uświadomiło,przypomniało , ze Jezus serio słyszy co do Niego mówię...uważnie mnie słucha. On rzeczywiście zmartwychwstał! Uczy mnie podczas tych rekolekcji,by szukać Go w ciągu dnia ; w ludziach,wydarzeniach ,SŁOWIE BOŻYM...

Tak minął ostatni dzień majowki z rms. Super,że Bóg mnie tutaj przyprowadził z dalekiej północy. :) On jest super, ludzie, księża... Kochani,dobrze,ze jesteście!

PS: Sto lat, sto lat, Tomek...Świętości!

Zobacz nasze zdjęcia w GALERII G+

Kalendarz

Świadectwa