Nasze relacje

Wyjątkowe rekolekcje w drodze

13.08.2017 | Magda Grzywniak

37 Wrocławska Pielgrzymka dobiegła już końca. Tak, ja też jeszcze nie mogę w to uwierzyć, ale jak to sie mówi, wszystko co dobre szybko się kończy. Ostatnie dwa dni tak naprawdę są taką wisienką na torcie całego naszego pielgrzymowania.

W przedostatni dzień mieliśmy do pokonania nieco ponad 20 km i już byliśmy w Częstochowie na Zaciszu, czyli coraz bliżej do głównego celu naszej wędrówki - spotkania z Matką Jasnogórską. Już wtedy mogliśmy po raz pierwszy ujrzeć Przenajświętszy Obraz podczas Apelu Jasnogórskiego. Nasze oficjalne wejście miało miejsce dopiero następnego dnia.

Przy wspaniałych nastrojach i dźwiękach trąb weszliśmy z hukiem na Jasną Górę, jak to przystało na naszą "Ósemeczkę". Następnie przed Obrazem z wielkim skupieniem modliliśmy się we wszystkich intencjach, które przynieśliśmy do naszej Mateczki. Dla mnie to była naprawdę wzruszająca chwila, że po całym trudzie pielgrzymowania mogłam chociaż przez chwilkę popatrzeć w Jej oczy. To było naprawdę bardzo budujące, również w tym duchowym znaczeniu. Wiem, że tegoroczna pielgrzymka, chociaż była moją pierwszą, to na pewno nie ostatnią. Klimat rekolekcji w drodze jest naprawdę wyjątkowy i myślę, że każdy kto to przeżył wie o czym mówię.

Ogólnie, w tym roku czuć było, że Bóg czuwał nad nami, przede wszystkim jeżeli chodzi o pogodę. Tak naprawdę ani razu nie złapała nas ulewa, słońce grzało może tylko przez jeden dzień ale nie było tragedii. Szło się naprawdę świetnie, pomimo kilku pęcherzy i odcisków. Myślę, że wszyscy wiedzieli po co tam idą, w jakich intencjach chcą się modlić. Jestem naprawdę dumna z całej naszej grupy, że wszyscy dotarliśmy na Jasną Górę, że potrafiliśmy przez ten krótki czas stworzyć taką rodzinną atmosferę i tak zżyć się ze sobą, że często pomimo wielkiego zmęczenia potrafiliśmy wysłać zwykły, ale szczery uśmiech do naszego współbrata. Dlatego właśnie czas pielgrzymki jest taki wyjątkowy, możemy zbliżyć się do Pana Boga poprzez modlitwy i interpretacje Słowa Bożego, ale również zauważamy go w innych ludziach. Dla mnie był to szczególny czas i szczerze wszystkim niezdecydowanym polecam wybranie się na chociażby jeden czy dwa dni, aby zobaczyć jak to w ogóle wygląda! Może wtedy zdecydujecie się przejść całość!

Zobacz nasze zdjęcia z wejścia Na Jasną Górę w GALERII G+

Kalendarz

Świadectwa