Nasze relacje

Rozpoczął się kolejny poranek. Rozpoczęła się kolejna jutrznia. Rozpoczęło się kolejne śniadanie, konferencja, Eucharystia, obiad, wędrówka, kolacja..

Niby to samo co każdego dnia, a jednak ten sam 'codzienny' Bóg pokazał się na nowo.

Jutrznia otworzyła serce, wlewając w nie obietnicę 'Dam wam serce nowe i nowego Ducha tchnę w wasze wnętrze'. Śniadanie otworzyło umysł na refleks w łapaniu dowcipów ojców i ciętych ripost uczestników.

Konferencja otworzyła 'drzwi' spotkania.. Spotkaliśmy się z bibliodramą i w bibliodramie, ze sobą i w sobie, ze Słowie Bożym i w Słowie Bożym. Te spotkania, które dokonały się w zwykłej bibliodramie otworzyły na nowo moje myślenie w paru kwestiach, a już na pewno otworzyła się moja wrażliwość na czytanie Słów Boga. Doświadczyłam jak bardzo każde słowo w Piśmie jest istotnie, nawet zwykłe 'GDY..' i jak bardzo różne rzeczy trafiają, dotykają naszych serc. A co ciekawe rozważaliśmy fragment z dnia - przypowieść o słowie Bożym. Przypadek..? :)

Eucharystia otworzyła spojrzenie na Chrystusa będącego w obecności Trójcy Świętej. Otworzyło się we mnie spojrzenie na wielką Miłość, która jest między Nimi, która pozwala Im tańczyć ze sobą, przy wspólnym Stole Miłości. Wędrówka otworzyła horyzontalny widok Tatr, co nie zdarzało się często podczas tego wyjazdu xD.

Wieczór otworzył w moim sercu podsumowanie tego czasu i po raz kolejny mogłam doświadczyć wagi dzielenia się z drugim człowiekiem.

Ten dzień różnił się od każdego nie tylko tym co przeżywało moje serce, ale tego dnia mieliśmy drugą Eucharystię! :D Ta zaś otworzyła gotowość na powrót do naszych domów z naładowanymi bateriami. Jedni ładowali te baterie bądź idąc za przykładem księdza Łukasza zjadali naładowane baterie!

Dzień zamykający czas rekolekcji stał się paradoksalnie dniem OTWARCIA! ;)

Zobacz nasze zdjęcia w GALERII G+

Kalendarz

Świadectwa