Nasze relacje

To już chyba moje piąte rekolekcje w Zakopanem, ale żaden dzień do tej pory nie wyglądał jak ten dzisiejszy. Bo... Po raz pierwszy zrezygnowaliśmy z nart, górskich wędrówek, a nawet szaleństwa na nylon bojtlach i dupolotach by spędzić ten dzień jeszcze bliżej Boga.

Zaraz po śniadaniu zaczęliśmy od filmu "Sprawa Chrystusa" który notabene mieliśmy zobaczyć wczoraj, ale zabrakło nam czasu wieczorem. Wiedzieliście, że jest ponad 5000 kopii Nowego Testamentu pochodzących z pierwszego wieku, co czyni go najbardziej wiarygodnym dziełem starożytności? Dla porównania Iliada (na drugim miejscu) ma ich tylko kilkaset, a większość dzieł zaledwie kilka!

Po filmie spotkaliśmy się na kręgu biblijnym. Co Jezus dzisiaj do mnie powiedział? Przede wszystkim przypomniał mi, że jak chcę za Nim iść, to mam pójść na całość :D Dzieliliśmy się także doświadczeniami Wielkiego Postu, by w tym roku jeszcze lepiej przygotować się na zmartwychwstanie Chrystusa. Jakby tego było mało po obiadku ks. Piotr wygłosił dla nas konferencję, a potem poszliśmy na mszę świętą. Mogłoby się wydawać, że treści było dużo, jednak dzięki wspólnym zabawom, grom, nagrywaniu piosenki i po prostu spędzaniu ze sobą czasu wolnego (podczas których towarzyszyło nam wiele radości) nie było to ani trochę uciążliwe, a wręcz przeciwnie. :D

Wisienką na torcie był, tym razem trochę dłuższy, czas spędzony sam na sam z Bogiem w adoracji Najświętszego Sakramentu. Umocnieni i wypoczęci fizycznie idziemy spać, bo jutro znowu nas czeka białe szaleństwo :D

Kalendarz

Świadectwa