Nasze relacje

Jeśli chcesz... (5 VIII)

05.08.2018 | kl. Krzysztof Dębowski SDS

Zawsze się zastanawiam, gdy ktoś mnie prosi o danie świadectwa, co by mu powiedzieć. Na początku proszę Ducha Świętego o siłę, moc i radę. Moja pani od języka polskiego zawsze mówiła: „Krzysztof – maksimum  słów, minimum treści”. Mam nadzieję, że to co napisze, cząstka tego, co chcę Wam przekazać,

trafi w Twoje serce i odmieni Wasze życie na zawsze.
A więc…
Kolejny dzień, kolejne zmaganie. Z Panem Bogiem, z samym sobą, z drugim człowiekiem. Od pierwszego dnia pielgrzymki, obserwuję ludzi. Patrzę na ich twarze. W każdym z nich pragnę zobaczyć Chrystusa. Dla wielu z nich są to rekolekcje, które w końcu mogą przeżyć, czasem pierwszy raz od wielu lat.
Z jednej strony zastanawiam się kim Oni są, jakie problemy chcą zanieść przed tron Matki Bożej, z drugiej natomiast zastanawiam się z czym „Ja” idę. Bo sam na pielgrzymkę przygotowuję się cały rok. Nie chcę jej tylko przejść od tak. A były i takie pielgrzymki, na które szedłem, bo znajomi powiedzieli, żebym z nimi poszedł, bo będzie fajnie. W tym roku idę na pielgrzymkę po raz 9, a tylko kilka było udanych.  I nie chodzi o to, że mi się nie podobały. Nie, nie oto chodzi. Po prostu wokół tej całej otoczki „fajności” nie było Pana Boga. Bo wiecie. Jak otaczają cię tzw. „ziomki”, to nie masz czasu dla Niego. Idzie się, bo się idzie, jest fajnie. Ale nasuwa mi się zasadnicze pytanie: „Gdzie jest Bóg?”.
 Na jednej z pielgrzymek, kiedy stałem przed ołtarzem powiedziałem Maryi: „Chcę się zmienić, pójdę na księdza, ale daj mi żyć jak moi przyjaciele”. Zawarłem z nią pakt! :D I faktycznie tak było. Było fajnie. Byli przyjaciele, były pielgrzymki, ale nie było NIEGO!  
I zaczęło coś ssać w sercu i była pustka! :D
Pielgrzymka jest dla mnie czasem nawrócenia. To właśnie na niej, na jednej z pielgrzymek odkryłem Pana Boga. Bo wiecie. Nagle kumple zaczęli się oddalać, dziewczyna, z którą byłem przestała mnie rozumieć. Chciałem tak po prostu zaufać, postawić wszystko na jedną kartę. Potrzebowałem czegoś więcej. Pan Bóg mówi, że „jeśli chcesz to Pójdź za Mną, a jeśli pójdziesz to nie bój się bo jestem z Tobą!” Pan Bóg daje wolną wolę. To od nas zależy kim będziemy i co chcemy robić w życiu. Sam na początku swej drogi zastanawiałem się czy droga, którą chcę iść jest dla mnie. Ale Pan mówi, że „nie powołuje uzdolnionych ale uzdalnia powołanych”. Tak samo jest z pielgrzymką. To jest Twój wybór. Trzeba postawić sobie pytanie: „Czy chcesz?, a jeśli pójdziesz to nie bój się, bo ON jest z Tobą!”
Nikt nie powiedział, że będzie „fajnie”, nikt nie powiedział, że będzie lekko, bo wybór należy do CIEBIE!!!

Kalendarz

Świadectwa