Nasze relacje

Czwarty dzień pielgrzymowania (6 VIII)

08.08.2018 | Kl. Mateusz Ogrodniczuk SDS

Kolejny dzień na Wrocławskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Jak było? Tym razem swoimi wrażeniami dzieli się kl. Mateusz: Na pielgrzymim szlaku jest czas, gdy zmęczenie daje już w kość, na nogach pojawiają się pęcherze, na twarzy oparzenia. Może niektórzy zaczynają się zastanawiać,

czy dalsza droga ma sens, czy może nie wrócić do domu i dać sobie z tym wszystkim spokój. Ten moment dopadł i nas. I teraz pytanie – jak sobie radzić w tych chwilach? Dzisiaj rano obudziłem się w nędznym stanie. Obolałe mięśnie, ból głowy, katar. Chyba łapie mnie gorączka. Wstałem z nędznym zapałem , ubrałem się i wyruszyłem. I… ciężko. Pytam się jednej z sióstr, czy ma może tabletki, bo taka i taka sytuacja. Poradziła, abym zapytał się przez magnetofon. I co? W ciągu jednej minuty przyszło do mnie 5 osób z rocznym zapasem tabletek. Na postoju dostałem następne wspomagacze od moich współbraci z grupy 8.
I jak tu na pielgrzymce chorować :)? Byłem dzisiaj świadkiem nie jednej sytuacji, gdy jedna osoba już nie domagała i spotkała się z otwartym sercem kogoś innego. Szliśmy dzisiaj dość niebezpieczną drogą, ponieważ z chodnika wystawały druty, które nie zawsze były dobrze widoczne, można było się łatwo potknąć. I stało się  Nasz gitarzysta upadł z wielkim hukiem i brzękiem strun. Nie minęła chwila i obok niego pojawiło się wiele osób, które oferowały swą pomoc i troskę. Nie martwcie się – wyszedł z tego cały i zdrowy. Na postojach często obserwuję, jak bracia dzielą się swoim jedzeniem, jak siostry z wyciągają ze swych toreb wodę i oferują ją spragnionym pielgrzymom, jak nasze pielgrzymkowe pielęgniarki z wielkim zaangażowaniem biorą do ręki igły i przebijają bąble obolałym pacjentom (mam wrażenie, że mają z tego wielką satysfakcję :)) Gdy się temu przyglądam, buzia sama się uśmiecha.  To mnie jeszcze bardziej utwierdza w tym, że najważniejsza na pielgrzymce jest droga. Trud i pot wylany na szlaku, pomoc braciom i siostrom w najprostszych rzeczach, okazanie troski i miłości drugiej osobie, a nawet zwykły uśmiech ofiarowany drugiej osobie. Myślę, że zaprawieni pielgrzymi wiedzą o czym mówię.
Jutro wyruszamy dość wcześnie bo o godzinie 4:30.
Polecamy się waszej modlitwie
Szczęść Bożę !
kl. Mateusz Ogrodniczuk SDS

Kalendarz

Świadectwa