Nasze relacje

Drugi człowiek na pielgrzymce (9 VIII)

09.08.2018 | Kl. Krzysztof Dębowski SDS

Kolejny dzień, kolejny trudny, kolejne wyzwanie. Trud pielgrzymki nie jest łatwy, ale nikt nie mówił, że będzie lekko. Nogi nie bolą, najgorzej jest ze słońcem, które grzeje niemiłosiernie. Dziś jest ponad 40 stopni.

Mimo, że żar leje się z nieba nikt z nas się nie poddaje. Idzie mimo potu, zmęczenia, bąbli na stopach. Każdy wyznaczył sobie cel i w pełni go realizuje.
To, co najbardziej podoba mi się w pielgrzymowaniu to rozmowa z drugim człowiekiem. Wiem, wiem. Jestem dla tych ludzi tylko na chwilę, ale jestem. Gdy ktoś mnie zapyta oto czemu poszedłem drogą powołania zakonnego, czemu wybrałem zakon niż dziewczynę i rodzinę to chętnie się z nim dzielę.
Bycie z ludźmi daje mi wiele radości. Nie mam problemu z nawiązaniem kontaktu i często „zagajam”, gdy atmosfera w grupie jest sztywna. Jak mówią do mnie w grupie, jestem duszą towarzystwa, wszędzie mnie pełno, ponieważ choć na chwilę chcę dać się tym ludziom. Przez swoją radość chcę przybliżyć ludzi do Chrystusa. Z drugiej strony nie chcę być w przyszłości księdzem, którego ludzie będą podziwiać i szanować za to, że jest zabawny, ale za to, że najprościej jak umie, tak po ludzku, zanieść Chrystusa tam, gdzie jest znany i kochany.
„Radujcie się zawsze w Panu” [Flp 4,4]. Wydaje mi się, że te słowa najlepiej wypełniam w swoim życiu zakonnym. Bo jak sam mówię: „Przez radość do Pana Boga” :D

Kalendarz

Świadectwa