Nasze relacje

Hrobacza Łąka z uśmiechem (18 VIII)

18.08.2018 | Magdalena Grzywniak

To już trzeci dzień naszych rekolekcji w Międzybrodziu. Czas leci bardzo szybko, ale w dobrym towarzystwie zawsze tak jest. Dzisiejszy dzień nie różnił się zbyt od poprzedniego. Rozpoczęliśmy go po Bożemu jutrznią oraz wprowadzeniem do Ewangelii. Następnie śniadanie i

naładowanie baterii na cały dzień, przede wszystkim na kolejne wyjście w góry. Na szczęście pogoda nam sprzyja i wędruje się naprawdę przyjemnie. Dziś dołączył do nas ks. Maciek Szeszko więc wszyscy powitaliśmy go bardzo serdecznie. Po wczorajszym dniu niektórym zaczęło doskwierać zmęczenie, ale mimo to ruszyliśmy na Hrobaczą Łąkę z uśmiechami na twarzach. Gdy dotarliśmy na szczyt ks. Anioł rozpoczął konferencję odnosząc się do dzisiejszej Ewangelii oraz kontynuował temat z Forum Młodych „Można inaczej posiadać”. Fajnie było wrócić do tego i przypomnieć sobie, żebyśmy nie kierowali się w życiu tylko dobrami materialnymi. To nie znaczy, że mamy z nich zrezygnować, lecz umiejętnie korzystać, aby nie przysłaniały nam najważniejszych rzeczy czyli dobra rodziny, spotkania z drugim człowiekiem, ale przede wszystkim naszej relacji z Panem Bogiem. Po tych rozkminach ruszyliśmy dalej na szlak. Wędrowaliśmy trochę dłużej niż wczoraj, więc wróciliśmy do domu bardzo głodni. Na szczęście czekał na nas gorący obiadek, który przygotowała dla nas Natalka. Po 6h chodzenia po górach byliśmy nieco zmęczeni, więc po sycącym obiedzie udaliśmy się na chwilowy odpoczynek, który dodał nam sił na resztę wieczoru. Kolejnym punktem była Eucharystia, na której pojawili się goście, co było dla nas miłym zaskoczeniem. Po mszy chwila na integrację i rozgrywki planszówkowe, przy których myślę wszyscy świetnie się bawili. Potem przyszedł czas na ostatni posiłek w ciągu dnia, czyli kolację, a zaraz po niej wieczór w radości i zabawa! Tym razem postawiliśmy na rywalizację grupową i graliśmy w wymyślanie piosenek do danej kategorii. Wygrała oczywiście najlepsza grupa 3! Dzień zakończyliśmy spotkaniem z Panem Jezusem podczas adoracji. To wyciszenie się na koniec i powierzenie troszkę ciężkiego, ale jakże owocnego dnia Panu Bogu było dobre i potrzebne, abyśmy z czystymi sercami i umysłami mogli w spokoju pójść spać.

Zdjecia z naszego dnia znajdziesz tutaj - KLIKNIJ

Kalendarz

Świadectwa