Nasze relacje

Sylwestrowe obalanie mitów

04.01.2019 | Julia Martusewicz

Na RMSowym sylwestrze byłam już trzeci raz. Ludzie zawsze się dziwią i pytają „Jak to będziesz spędzać sylwestra z Biblią w ręku?”.

Trzeba obalić te mity! Sylwester z RMSem to wspaniały czas rozważenia tego co dobrego a co złego zostawiamy za sobą w ubiegłym już roku i z petardą i nową energią wkroczenia w następny rok. W gronie cudownych ludzi i Boga świetnie przeżywam ten czas. W tym roku nie było inaczej.

Po podróży, która dość szybko mi minęła dotarłam w sam raz na kolacje gdzie przywitałam się ze wszystkim i odpoczęłam po podróży, później udaliśmy się na adoracje. Wieczorem jeszcze długo rozmawiałyśmy z dziewczynami po miesięcznej rozłące. Rano nawet wyspane udałyśmy się na jutrznie potem aby nabrać sił na cały dzień zjadłam jak zawsze na RMSie PYSZNE śniadanie. Po śniadaniu rozdzieliliśmy się na grupy i omówiliśmy plan działania na naszą współpracę.

Później udaliśmy się na basen i siłownie gdzie jak słyszałam z opowiadań wszyscy świetnie się bawili! Z paroma dziewczynami zostałyśmy w „Białym domu” i dzięki temu mogłyśmy przygotować obiad naszym wykończonym siłaczom i pływakom. Trochę odpoczęliśmy i wspólnie odmówiliśmy koronkę. Potem udaliśmy się na bardzo ciekawą konferencję z ks. Macieje,m gdzie dowiadywaliśmy się „jak być jak dziecko”.

Później udaliśmy się na msze do bazyliki św. Jadwigi. Po mszy ruszyliśmy na wspólne kolędowanie po przez zabawy, które przygotowała moja grupa myśle, że wszyscy fajnie się bawili. Na koniec dnia oczywiście udaliśmy się na adoracje.

Następny dzień był bardzo intensywny grupy miały dużo pracy. Po mimo tego przeżyliśmy super przygodę jaką była gra terenowa po całej Trzebnicy. Wszyscy wyruszyli z Białego domu z mapą i zadaniami, bawiliśmy się świetnie! Potem głodni ale zadowoleni zjedliśmy obiad. Po obiedzie oczywiście chwila ma drzemkę i udaliśmy się na msze święta. Po mszy wszystkie grupy ruszyły do swoich zadań. Grupa prezentowa pakować prezenty, grupa jasełkowa dopinać spektakl na ostatni guzik, grupa imprezowo sylwestrowa robić dekoracje, playliste i wymyślać zabawy a grupa wigilijna zadbać o jedzenie i ozdobienie naszego RMSowego wigilijnego stołu. I rozpoczęliśmy naszą wieczerzę, śpiewaliśmy kolędy, rozdawaliśmy prezenty i składaliśmy sobie życzenia. Po wigilii udaliśmy się na adoracje a później na nocną msze. Po mszy wybiegliśmy oglądać fajerwerki i zabawa zaczęła się na dobre. Były tańce, śpiewy, konkurencje, bawiliśmy się do świtu. Po szalonej nocy udaliśmy się spać. Rano niektórym udało wstać się na jutrznie (podziwiam) i później na śniadanie. Po wszystkim niestety każdy zaczął się rozjeżdżać do domów przy czym jak zwykle towarzyszył nam smutek.

Jak co roku nie żałuje, że właśnie tak spędziłam tą wyjątkową noc. Polecam każdemu!

Wszystkie zażalenia proszę kierować do mojej menadżerki Julii Martusewicz

Zobacz nasze zdjęcia w GALERII G+

Kalendarz

Świadectwa