Nasze relacje

Mój pierwszy wyjazd z RMS'em był ponad rok temu. Ferie w Kasinie to czas którego nie zapomnę. Na początku wątpiłam czy na pewno chce tam być, codzienne chodzenie do kościoła wydawało mi się przesadą. Ze względu na to, że nie byłam głębokiej wiary, w Kasinie byłam w kościele więcej razy niż w tamtejszym minionym roku.
No chyba żart… Czy naprawdę rekolekcje rozpoczynamy Ewangelią, w której czytamy, że Jezus odpuszcza, „a zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę”?! Czy Pan Bóg nie miał lepszych fragmentów w zanadrzu? A dziś mówi: „Wasze serca są aż tak zatwardziałe?” No petarda! Naprawdę mocno zaczął…
Wyjazd rekolekcyjny w Zakopanem dobiegł już niestety końca, a ja bardzo się cieszę że mogłam w nim wziąć udział. W końcu pierwszy tydzień ferii spędziłam w łóżku z grypą, więc to czy pojadę nie było, aż takie pewne.

Dobrze zapamiętałam zdanie, które ksiądz Szeszko powiedział w pierwszym dniu rekolekcji. Mianowicie: "Trzeba być sprytnym, aby pokonać zło!" Te słowa oraz jedno zdanie ewangelii według św Marka: "Nie bój się, wierz tylko " prowadziły mnie przez ten cały tydzień w Zakopanem.

Dzisiejszego dnia na RMS nie nudziliśmy się, zresztą jak zawsze. Wybraliśmy się w góry, gdzie chodziliśmy po lesie po oblodzonej drodze, na szczęście nikomu nic się nie stało i wszyscy wrócili cali.
Rozpoczęliśmy ferie z RMS. Zjechało się dużo osób z różnych miejscowości - Elbląg, Gardawice, Bielsko czy Pyskowice. Pierwszy dzień rekolekcji był niezwykle fascynujący.

Studencie, osobo pracująca! Zapraszamy na zimowe spotkanie z RMSem do Zakopanego w dniach 12 – 18 lutego 2018 r.

Ferie zimowe to czas dla Ciebie! Wykorzystaj go jak najlepiej. Mamy pomysł jak to zrobić. Zapraszamy na zimowe spotkanie z RMSem do Zakopanego w dniach 29 stycznia – 4 lutego 2018 r.
Pierwszy raz w życiu pisałam dwie sesje na raz. Wcześniej i z jedną sobie nie radziłam, ale to były inne studia. Wiedziałam, że jak zaliczę wszystko w 1 terminie będę miała 7 dni wolnego. Tak bardzo chciałam już jechać na narty, na dłużej niż 1 dzień. Dużo nauki, dużo modlitwy, ostatnie TK głowy i… wszystko się udało. Podczas moich 7 dniowych ferii RMS zaplanował 6 dniowe rekolekcje dla studentów. No jak z tego nie skorzystać? ;)
Dzisiejszy ranek był inny niż wszystkie. Wstałem wyspany! :D Co więcej, wyjątkowo dzisiejszego dnia konferencja została przeprowadzona w kościele, co nadało temu niezwykły klimat.
Drugi dzień rekolekcji (14 II) w Kasinie rozpoczęliśmy jak zwykle Jutrznią w kaplicy. Zaspani, ale chętni do działania modliliśmy się psalmami. Głodni po modlitwie poszliśmy na śniadanie do pani Grażynki oraz do jej słynnego smalczyku :)

Najedzeni, przebraliśmy się i poszliśmy na stok. Mimo przeciwności i wielu upadków nikt się nie połamał i wszyscy zeszli ze stoku uśmiechnięci i zadowolenie z pierwszego dnia jeżdżenia na nartach i deskach, na nowo odnowionym stoku Snieżnica SKI. Zmęczeni oraz potwornie głodni wróciliśmy do ośrodka na obiad i zasłużony odpoczynek.

Po leniwej siescie przyszedł czas na konferencję ks. Anioła na temat schematu rozmowy Boga z człowiekiem na podstawie fragmentu Janowej Ewangelii. Po interesującym wykładzie poszliśmy na najważniejszy punkt dnia czyli Mszę Świętą, której przewodniczył ks. Jerzy Lazarek.

Wymodleni poszliśmy na ostatni posiłek dnia czyli smaczną kolację. Przedostatnim punktem planu dnia były zabawy integracyjne takie jak np. Alias. Po zabawie przyszedł czas na wyciszenie się i porozmawianie z Ojcem w Niebie podczas wieczornej adoracji. Po niej wszyscy padli do łóżek aby zbierać energię na kolejny dzień, który też zapowiada się bardzo emocjonująco.

Staś

To mój pierwszy wyjazd do Kasiny. Atmosfera tu jest bardzo miła, a kościółek bardzo klimatyczny. Dzisiaj (15 II) na śniadaniu odśpiewaliśmy modlitwę, która jak zwykle wywołała uśmiech na mojej twarzy. Początki były trudne, jednak z pomocą najlepszych RMSowiczów udało mi się pokonać nasz ulubiony stok. Podczas przerwy w jeździe odpoczywałam na stojącym w słonku leżaku.

Konferencje prowadził dzisiaj ks. Maciek. Pozwolił mi wgłębić się w dzisiejsze Słowo Boże i zastanowić się nad pytaniem ,,Czy odpowiem Bogu jak Szaweł czy jak Ananiasz?‘’.

Na kolacje moja grupa przygotowała specjalną, całkiem nową modlitwę, czyli przeróbkę ,,Rozpędzeni prosto w stronę słońca”. To był nasz wspólny hit, dlatego tak bardzo dla mnie wyjątkowy. Najważniejsza była jednak adoracja. Adoracja podczas której mogłam powierzyć Bogu wszystkie myśli, na której mogłam mu podziękować za kolejny szczęśliwy dzień, pobyć z nim w ciszy. To właśnie ona jest najcenniejsza i to właśnie korzystania z niej chciałabym nauczyć się na naszych rekolekcjach.

Dzień był naprawdę udany. Oby tak dalej!

Ania

Zobacz nasze zdjęcia w GALERII G+

Strona 1 z 7

Kalendarz

Świadectwa