Świadectwa

Zacznę od tego, że na pielgrzymkę wcale iść nie chciałam. Nie widziałam nic fajnego w chodzeniu cały dzień i „klepaniu zdrowasiek”. Moja przyjaciółka, która działa w RMS-ie namówiła mnie by pojechać. Mówiła, że poznam super ludzi i będziemy się dobrze bawić. Mając nadzieję, że się nie myli – pojechałam z nią.

Tam był Pan Bóg!

30.07.2018 | Renia

Końcówka marca, kwiecień, maj… Tydzień za tygodniem mijał, a ja co kilka dni wchodziłam na stronę Forum. W głowie pojawiała się myśl „może pojadę ostatni raz, pójdę na Lectio Divina…”.

Ale nie. Za każdym razem wyłączałam kartę w przeglądarce i stwierdzałam, że to już nie dla mnie. Że jestem za stara, że się nie odnajdę, że i tak nie będę tam z nikim rozmawiać, że po tylu latach już wystarczy - czas dać sobie spokój.

To było moje drugie Forum i na pewno nie ostatnie :D Jestem bardzo zadowolony z tego, że mogłem kolejny już rok spędzić te 10 wspaniałych dni z fantastycznymi osobami i Bogiem. Jest to dla mnie bardzo ważne wydarzenie ponieważ to głównie przez Forum wróciłem na ścieżkę Jezusa i zbliżyłem się do niego. Nie wiem co by było gdyby mój kuzyn nie zaproponował mi tego wyjazdu rok temu, na pewno było by inaczej. Na szczęście był i zrobił to.

25 Forum Młodych było moim drugim spotkaniem w Dobroszycach. W ostatnich latach byłam świadkiem wielkiego entuzjazmu mojej dwójki dzieci, które po powrotach z wcześniejszych Forów nie przestawały opowiadać, co tam się działo, kogo poznały i co przeżyły. Ich opowieści ciągnęły się przez całe wakacje i często jeszcze do jakiegoś następnego salwatoriańskiego wyjazdu we wrześniu czy październiku, i na tym oczywiście się nie kończyło. Mogę powiedzieć, że od kiedy moje dzieci zaangażowały się akcje salwatoriańskie, potem już kursy dla animatorów, tematem przewodnim w naszym domu stali się Salwatorianie, wiara i oczywiście Pan Bóg.

Kalendarz