Świadectwa

Cóż to był za czas!

Na forum (i przygotowania) przyjechałam pełna optymizmu, chęci do pracy, z pewnymi nadziejami i nastawieniem. Chciałam, żeby to był przełomowy czas. 3 miesiące nie byłam u spowiedzi, pierwszy raz od czasu nawrócenia ciężko mi było wierzyć w Boga, czułam się zagubiona i rozbita i… to ja byłam w tym wszystkim najważniejsza. Zaczęły się przygotowania, potem forum i… NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO. Do czasu.

Przed przyjazdem na SFM zastanawiałam się nad sensem życia. Pytałam siebie czy jeżeli mogę tak cierpieć to czy On naprawdę tam jest, a jeżeli jest to dlaczego pozwala mi tak upadać? Zawsze Bóg był w moim życiu. Poprzednie wakacje to moje pierwsze forum, pielgrzymka, rekolekcje. Było go sporo, ale co z tego, jeżeli nigdy mu nie ufałam.
Wiele osób mi zarzuca, że za dużo gadam albo, że za dużo pisze. Powtarzają mi, że wyolbrzymiam, naciągam, generalizuje i patrzą na moje opinie z przymrużeniem oka. Jeśli jesteś taką osobą to lepiej przestań to czytać już teraz, bo i tak nic z tego nie zrozumiesz. Przy okazji możesz się spróbować rozpędzić i wbiec na ścianę, bo być może to będą te nieliczne chwile w twoim życiu, których nie zmarnujesz.

Tam jest twój dom, gdzie twoje serce

19.07.2017 | Zuzia Telega

Miałam nie jechać na to forum. Miałam pracować. Zresztą nie było mnie na RMS-ie przez siedem miesięcy, szmat czasu, więc co tam po mnie! Stwierdziłam, że poradzą sobie beze mnie i już oznajmiłam wszystkim, że nie przyjeżdżam. Bóg jednak prostuje moje szalone decyzje i tym razem Duch Święty także zadziałał.

Kalendarz