Świadectwa

"Minął tydzień od zakończenia rekolekcji w Srebrnej Górze. Wrażenia? Bardzo dobre. :D Odnalazłam tam w sobie odwagę, której zawsze mi brakowało. Po pierwsze opowiedziałam moim znajomym, czego doświadczyłam na rekolekcjach. Zawsze krępowałam się z nimi rozmawiać o wierze, jaką siłę mi ona daje. To było dla mnie coś nowego. Okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Mogłam swobodnie mówić, że jestem katolem i lubię to, bez żadnej spiny, jakby to była zwykła pogawędka. Po drugie uwierzyłam, że w życiu nie ma przypadków i nic nie dzieje się bez przyczyny.

Odkąd zdałam maturę co roku powtarzałam sobie, że pójdę na pielgrzymkę..... i tak minęło 6 lat. Czemu nie poszłam? Tłumaczyłabym to strachem, że nie dam sobie rady sama. Znajomi-głównie tzw. Wierzący a niepraktykujący nie okazywali chęci pójścia ze mną bo przecież są lepsze sposoby spędzania wakacji. Decyzja o wyruszeniu do Matki została podjęta rok temu podczas rekolekcji akademickich RMS w Zakopanem. Podczas tych rekolekcji poznałam wspaniałych księży oraz wspaniałych ludzi, którzy opowiedzieli mi o swoich pielgrzymkach, o tym, że nawet jeśli nikogo nie znam to poznam, ponieważ podczas pielgrzymki jesteśmy wszyscy jedną wielką rodziną. Pomogła mi też modlitwa, wyciszenie oraz ten wielki optymizm jakim zarażali mnie inni. 

"Jestem Katolem. Lubię to" pod tym hasłem odbyły się tegoroczne rekolekcje w Węgorzewie. Forumowy nastrój dalej dawał mi siły, ale zacząłem tęsknić za tym ‘życiem’.

 Dzisiaj dotarły do nas pierwsze świadectwa po zakończonych w sobotę rekolekcjach w Węgorzewie. Zapraszamy do lektury...
Ten tydzień spędzony na rekolekcjach był naprawdę wspaniałym czasem. Jutrznia, Msza Święta, Nieszpory i adoracja Najświętszego Sakramentu pozwalały spotkać się z Bogiem, na którego na takim wyjeździe jest jednak dużo więcej czasu niż normalnie.

Kalendarz